Polityka Prywatności

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Wyrzuty sumienia

Pochodziła ze świata, w którym nie było miłości. Obraz tego świata może i był kolorowy, może i miał starannie dobrane ramy i płótno, może i wyglądał na dopracowany, ale jak się tak mu przyjrzało z bliska, to było w nim coś niepokojącego. Coś co psuło cały efekt. Nie rysa, nie plama, nawet nie pęknięcia. Jakieś szczegóły, drobne kreski, dziwne kolory, sprawiały że po prostu było nie tak. W tym niby kolorowym świecie pewne były tylko pozory, milczenie stało się jedynym sposobem na jej przetrwanie. Ona pochodziła ze świata, w którym panowało przekonanie, że wszystko inne, wszystko co mieści się poza ramą, jest lepsze. Stąd wyrzuty sumienia. Na każdym kroku.

28.06.2015|

0

Małe ale

Było miło, wiesz? Ale w sumie to nie wiem. Zależy mi bardzo, nawet bardziej, ale nie jestem pewien. Jesteś piękna i mądra i taka inna niż wszystkie, ale nie wiem czy będzie dobrze, czy będzie możliwe to szczęście, to o którym tyle ostatnio mówisz. Mówisz, bardzo dużo mówisz, ale mało robisz, wiesz? Uwielbiam twoje włosy i zapach twojego ciała, mógłbym się nawet w tobie zakochać, ale to nie mój czas, nie dzisiaj, nie teraz, nigdy chyba. Fajnie razem wyglądamy, świetnie nam się rozmawia, szczególnie w nocy, ale... było miło. Wiesz?

22.06.2015|

17

Do kolejnego autobusu

Wraca do siebie. Naładowana szczęściem, pozytywną wibracją i całym pakietem neonowych emocji dodawanych w gratisie do zakochania. Rzadko ktoś zauważa ten mały druczek na opakowaniu. Że data ważności niedługo się kończy i że unosić się ponad chodnikiem będzie można tylko przez kilka tygodni, może dni a może godzin. Bo wiecznie nie trwa nic. Szczególnie szczęście.

13.06.2015|

2

Niby nic, a jednak

Płynę sama po wielkim jeziorze. Szum wody, śpiew ptaków, szelest lasu, to jedyni świadkowie mojej ucieczki. Pomagają mi uporządkować głowę. Płynę. Liczę chmury na niebie, zagłuszam wewnętrzny strach świeżym powietrzem. Opuszkami palców gładzę tafle jeziora. Zamykam oczy i nie myślę. Nic.

07.06.2015|

5

Kilogramy wdzięczności

Miała na imię Alicja. Była jedną z tych dziewczynek, jednym z tych dzieci, które łatwo było sobie ustawić jako ofiarę klasowych kpin i żartów. Była otyła, nosiła brudne ubrania, a jej włosy zawsze były cienkie, krótkie i tłuste. Do tego była strasznie wycofana i niemiła, nietrudno było ją wytrącić z równowagi. Ile czasu można było znosić obraźliwe epitety? Dzień w dzień to samo. Z dnia na dzień coraz gorzej.

25.05.2015|

0

Wideo sponsorowane: #MamaMiałaRację

Nie ma drugiej takiej jak ona. Od zawsze czułam, że jej wydanie jest jednorazowe. Buntowałam się w sobie chcąc udowodnić jej, że wcale nie jest taka wyjątkowa, że wcale nie jest taka piękna i mądra. Robiłam wszystko, żeby zwrócić na siebie uwagę. Starałam się z całych sił, na każdym kroku, udowodnić jej, że nie ma racji.

30.04.2015|

1

Droga zakończona, cel osiągnięty

Leżałam sobie tak niczego nieświadoma, ale zdawałam sobie sprawę z każdego wdechu i z wszystkich tanich bzdur bijących z telewizora. Wiedziałam już o wszystkich promocjach tego tygodnia, ale nie o takie odmóżdżenie mi chodziło.

28.04.2015|

2

A w życiu rób tylko to co kochasz

Siedzę na puzzlach z świnką Peppą, depczę po wszędobylskich klockach, liczę okruszki na podłodze po naszych ulubionych, maślanych ciasteczkach, patrzę na czerwone policzka Majki i na jej ręce które coraz żywiej posługują się kredkami. Siedzę, uśmiecham się i napawam pełną nadziei myślą, że to błogie i pełne beztroski dzieciństwo tak szybko się nie skończy.

26.02.2015|

7

Pan Mietek

W każdym mieście jest taka szara dzielnica, strach przez nią przejść w dzień a co dopiero w nocy. Pełno tam tanich tynków na chodnikach a każdy kąt zawalony jest kolekcją butelek z pobliskiego monopolowego. W każdym mieście jest taka szara dzielnica, gdzie koty patrzą na ciebie jak na potencjalną ofiarę a psy traktowane są lepiej od ludzi. Gdzie kamienice zachwycają pięknem, ale tylko na zewnątrz, nawet z tymi napisami o niebieskich i trójkolorowych. Kto przejdzie obojętnie obok starych, czerwonych cegieł, obok szyldów pamiętających jeszcze czasy PRL?

19.02.2015|

7

Lęki

Wstaję z głową w chmurach. Bujam się. Uśmiecham się. Promienieję. Wchodzę do łazienki i mój optymizm nigdzie nie ucieka. Spoglądam w lustro i widzę siebie, widzę w końcu siebie a nie marną podróbkę kogoś. Widzę w odbiciu pełne wyobrażanie, które gdzieś kiedyś narysowałam sobie w głowie. Nie widzę już tej szarej myszy która boi się wystawić nos zza swoich czterech ścian. Widzę piękną, rozpromienioną kobietę, o jasnej cerze, z pięknym, niewymuszonym uśmiechem której jest dobrze z tym co ma.

11.02.2015|

6


^